Kategorie: Wszystkie | Książka
RSS
wtorek, 06 marca 2012

Chwyciłam tę ksiażkę w bibliotece, bo na okładce było zdjęcie kobiety w stroju z epoki, a autorka ma takie fajne wyspiarskie imie i nazwisko: Philippa Gregory. Gdy obczytałam okladkę okazalo sie, że trafilam na autorkę "Kochanic króla". Autorka jest historykiem (historyczką?) i specjalizuje sie w epoce Henryka VIII i późniejszej elżbietańskiej. Przypadkiem ten okres jest wdziecznym tematem dla literatury i filmu i zupelnie przypadkiem ja też za nim przepadam ;)

Sama ksiazka w wiekszosci jest fikcją, bohaterka jest postacią wymysloną, żydowską uciekinierką z Hiszpanii, ktora dzieki swojemu darowi Widzenia zostaje błaznem króla - świętym głupcem. O dziwo zyskuje najpierw sympatię króla Edwarda, nastepcy Henryka VIII, potem królowej Marii, az wreszcie księżniczki Elżbiety, przyszłej krolowej.

Powieść czyta sie świetnie, mnostwo tam detali z codziennego zycia XVI-wiecznej Anglii, co osobiście uwielbiam. Akcja książki jest wartka, ale nie sensacyjna. Mnóstwo w tej ksiazce refleksji o roli kobiety jako zony, matki, władczyni. Bohaterka jest dosc wyemancypowana, gdyz wychowywał ja ojciec drukarz. Umie czytać greke i łacinę, oczywiscie czyta też po hiszpańsku, ale też z czasem po angielsku. Nie ma sie co dziwić, że dla wszystkich staje sie uzyteczna, gdyz jak na kobiete z tamtej epoki jest całkiem wykształcona.

Polecam wszystkim, którzy lubią solidny kawalek literatury, ale niekoniecznie szukają wyzwania intelektualnego :)

poniedziałek, 20 lutego 2012

Bo lubię uporządkowanie. Bo chcę wiedziec, ile ksiażek przeczytałam "od-do". Bo czasem zwyczajnie mam ochote ogłosić: "przeczytajcie to, bo mi się podobało". Bo czytanie to moje hobby :)

12:35, ange761
Link Dodaj komentarz »
1 , 2